0
1+

Zimowa eksploatacja pojazdów to bardzo ważny temat dla posiadaczy samochodów. Nic w tym dziwnego, ponieważ wysokie mrozy wpływają niekorzystnie na wiele podzespołów w samochodach, więc auta wymagają specjalnego traktowania. Wokół eksploatacji pojazdów w niskich temperaturach narosło bardzo wiele mitów, w związku z którymi kierowcy popełniają mnóstwo błędów. Warto więc przeanalizować najpopularniejsze błędy wynikające z niewiedzy lub ślepego ufania w mity powtarzane przez bardzo szerokie grono posiadaczy samochodów.

Rozgrzewanie silnika przed ruszeniem w drogę

Jednym z najpopularniejszych mitów i błędów popełnianych przez kierowców jest rozgrzewanie silnika na wolnych obrotach przed ruszeniem w drogę. Wielu kierowców odpala silnik po czym odśnieża pojazd lub skrobie szyby. Pod względem technicznym takie rozgrzewanie jednostki napędowej nie ma żadnego uzasadnienia, a dodatkowo można narazić się na mandat w związku z działaniami wpływającymi niekorzystnie na środowisko. Nawet w przypadku starszych pojazdów takie rozgrzewanie nie ma sensu. Wielu użytkowników uważa, że w ten sposób uda się osiągnąć optymalną temperaturę oleju, jednak nagrzewa się on znacznie szybciej podczas jazdy, a nie w czasie postoju. Jedyne co warto zrobić to odczekanie kilkunastu sekund w mocnym mrozie, aż olej rozprowadzi się po magistrali.

Eksploatacja pojazdu w porze zimowej – co z klimatyzacją?

Kolejnym istotnym błędem popełnianym przez użytkowników samochodów jest całkowite rezygnowanie z używania klimatyzacji w porze zimowej. System ten wymaga jednak uruchamiania zimą – jest to potrzebne dla jego prawidłowego działania. Należy więc uruchamiać klimatyzację kilka razy w miesiącu na kilkanaście minut. Powietrze zostanie osuszone, więc szyby będą mniej parować, a oprócz tego po całym układzie klimatyzacji będzie krążyć czynnik chłodzący razem z olejem, więc klimatyzacja dzięki temu nie zostanie pozbawiona smarowania w porze zimowej. Jeśli system nie będzie tak uruchamiany raz na jakiś czas i nie będzie mieć zapewnionego smarowania, wówczas uszkodzeniu może ulec kompresor i może się okazać latem, że klimatyzacja nie działa.

Zakładanie lepszych opon zimowych na przednie koła

Wielu posiadaczy pojazdów, szczególnie ci którzy mają auta z napędem na przednią oś zakładają opony w lepszym stanie na przednie koła, aby zapewnić sobie lepszą przyczepność przy ruszaniu i lepszą reakcję auta na ruchy kierownicą oraz lepsze hamowanie. Okazuje się, że wielu specjalistów z branży opon samochodowych zaleca, aby lepsze zimówki zakładać na tylną oś. Ich zdaniem łatwiej jest opanować podsterowność (nagła utrata przyczepności przedniej osi) niż nadsterowność (utrata przyczepności tylnej osi). Założenie lepszych opon z tyłu, zwiększy stabilność pojazdu na zakrętach i ochrony przed utratą nad nim panowania. Należy jednak pamiętać, aby co sezon zamieniać miejscami opony z przodu na tył i odwrotnie.

Dolewanie odrobiny benzyny do zbiornika auta z silnikiem diesla

Wielu kierowców posiadających starsze auta dolewało i nadal dolewa odrobinę benzyny do zbiornika auta z silnikiem wysokoprężnym. Ich zdaniem dzięki temu olej napędowy nie będzie zamarzał w niskich temperaturach. Nie należy tego robić, zwłaszcza w nowszych autach, których wtryskiwacze Common Rail lub pompo-wtryskiwacze mogą przez to ulec uszkodzeniu. Silnik może ulec trwałemu uszkodzeniu, a w najlepszym wypadku kierowcę czeka kosztowna naprawa. O wiele lepszym rozwiązaniem jest kupowanie paliwa w sprawdzonych stacjach, które w porze zimowej sprzedają olej napędowy przystosowany do niskich, minusowych temperatur.

1+

Zobacz także