0

Dyskusja na temat prawidłowego przewożenia dzieci w samochodzie trwa niemal od pojawienia się alternatywy do fotelików w postaci podkładek dla maluchów. Zwolennicy pierwszego rozwiązania podkreślają, że przewożąc dziecko w samochodzie w przystosowanym do tego foteliku jest ono dodatkowo chronione przez specjalne zabudowania wokół głowy. Osoby korzystające z podkładek wskazują z kolei, że dzięki nim możliwe jest odpowiednie zapięcie pasów bezpieczeństwa na biodrach i tułowiu malucha. Okazuje się, że przeprowadzono stosowne badania wskazujące, które z rozwiązań jest bezpieczniejsze. 

Zabezpieczenia wbudowane w wyposażenie samochodów

Choć teraz trudno wyobrazić sobie samochód rodzinny niewyposażony w tylne zagłówki to kiedyś zabieg ten był bardziej powszechny. Wówczas osoby przewożące dziecko w samochodzie nie polemizowały z obowiązkiem wykorzystywania tradycyjnych fotelików. Obecnie, gdy auta spełniają coraz wyższe standardy z zakresu bezpieczeństwa coraz więcej kierowców stawia pytania dotyczące tego, co będzie bezpieczniejsze dla małych pasażerów. Okazuje się bowiem, że poza pasami bezpieczeństwa oraz tylnymi zagłówkami wystarczającą barierą chroniącą dziecko przewożone na siedzisku w razie wypadku samochodowego jest zamontowana kurtyna powietrzna. Badania w tym zakresie przeprowadzone zostały w Szwecji przez Instytut Badań nad Pojazdami i Bezpieczeństwem Ruchu Drogowego SAFER.

Co na temat przewozu dzieci w aucie mówi prawo?

Zanim jednak przejdziemy do zapoznania się z wynikami testów przeprowadzonych przez SAFER warto poznać stanowisko ustawodawcy na temat tego, jak przewozić dziecko w samochodzie w trosce o jego bezpieczeństwo. Jak przeczytać można w ustawie Prawo o ruchu drogowym, z fotelików powinny korzystać dzieci, których wzrost nie przekroczył 150 cm bez względu na wiek. Kierowcy starszej daty mogą pamiętać przepisy, które dotyczyły również wieku malucha – gdy ten przekroczył 12 rok życia można było zrezygnować z wykorzystywania fotelika. Od 2015 roku zapis ten został wykreślony.

Od opisanego wcześniej przepisu istnieją pewne wyjątki. Bez fotelika, na tylnym siedzeniu i z zapiętymi pasami bezpieczeństwa podróżować mogą dzieci, które ze względu na swoją wagę nie mogą podróżować w przystosowanym do siebie siedzisku. Warunkiem jest przekroczenie przez malucha 135 cm wzrostu. Na tylnym siedzeniu może podróżować również dziecko w wieku od 3 lat, gdy niemożliwe jest zainstalowanie kolejnego fotelika w samochodzie – mowa o sytuacji, gdy w aucie znajdują się już dwa urządzenia do przewozu dzieci.

Wyniki badań przeprowadzonych przez SAFER 

Powracając do badań wykonanych przez SAFER warto wiedzieć, czemu przyglądali się eksperci. Wzięli oni pod uwagę wypadki samochodowe, w których uczestniczyły dzieci i podzielili je na dwie sytuacje – pierwsza dotyczyła tego, gdy dziecko w samochodzie znajdowało się w foteliku, druga z kolei, gdy maluch jechał na siedzisku. Badanie pozwoliło ustalić, kiedy bezpieczniej jest ulokować dziecko na konkretnym urządzeniu do przewozu. 

Zgodnie z wynikami badań SAFER w przypadku, gdy pojazd wyposażony jest w kurtyny powietrzne, a dziecko ma co najmniej 130 cm wzrostu warto zamienić fotelik samochodowy na siedzisko. Okazuje się bowiem, że zabezpieczenia głowy w foteliku są mniej skuteczną ochroną dla malucha, niż kurtyna powietrzna. Eksperci twierdzą również, że z fotelika na rzecz podstawek powinny zrezygnować również dzieci, które ukończyły 4 rok życia. 

Ostateczna decyzja – co wybrać?

Kierując się wynikami badań szwedzkiego instytutu oraz własną intuicją należy zdecydować, w jaki sposób powinno się przewodzić dziecko w samochodzie, by najlepiej zadbać o jego bezpieczeństwo. Z fotelików nie należy rezygnować wtedy, gdy pojazd nie posiada kurtyn powietrznych – wówczas tylko fotelik zapewni maluchowi odpowiednią ochronę w razie wypadku. W samochodowych fotelikach powinny podróżować również najmłodsze dzieci, które głównie ze względu na swoją wagę oraz budowę ciała nie powinny być przewożone na siedziskach dla starszych dzieci.

Zobacz także